Oszustwo mycia zębów – czy znasz siebie

Oszustwo mycia zębów – Medycyna Duszy
Medycyna Duszy - baner bloga
Medycyna Duszy · Energia · Emocje · Ciało

Oszustwo mycia zębów

O tym, jak mało znamy siebie, własną Energię i ciało

Wątroba. Cynk. Aluminium. Fluor. Szyszynka.

Energia. Emocje. Informacja.

To nie jest tekst o zwykłej paście do zębów.

To nie jest tekst o tym, czy mycie zębów jest dobre czy złe.

To nie jest również kolejna opowieść o tym, że „fluor zwapnia szyszynkę”, jak lubi powtarzać świat prostych haseł.

Ten tekst jest o czymś głębszym – o tym, że Człowiek tak słabo zna siebie jako istotę energetyczną, że potrafi oszukiwać własne ciało nawet wtedy, kiedy wykonuje najprostszą codzienną czynność.

Nawet wtedy, kiedy myje zęby.

Bo Człowiek nie jest tylko materią.

Człowiek jest Energią. Człowiek jest emocją. Człowiek jest istotą stworzoną przez Stwórcę, przez Kreatora, przez Boga, przez Życie, które działa głębiej niż pięć zmysłów.

Pięć zmysłów widzi tylko powierzchnię: pastę, szczoteczkę, pianę i umywalkę. Ale nie widzą informacji, która w tym samym momencie zaczyna płynąć przez ciało.

Usta są bramą informacji

Kiedy wkładasz coś do ust, organizm nie czeka biernie, aż połkniesz daną substancję.

Ciało już odbiera informację.

Usta są bramą.
Nie tylko do układu pokarmowego.
Są bramą Energii, emocji i informacji.

Jeżeli do ust trafia pasta zawierająca cynk, fluor, aluminium albo inne składniki, ciało odbiera komunikat:

zaraz coś zostanie dostarczone.

Organizm zaczyna się przygotowywać. Informacja idzie dalej. Również do wątroby.

A wątroba nie jest tylko fizycznym organem od oczyszczania organizmu. Wątroba jest również przestrzenią pracy z Energią, emocjami, pierwiastkami i ich siłami pól.

Wątroba odbiera informację, że dana jakość zaraz przyjdzie. I zaczyna szykować miejsce.

Na czym polega oszustwo?

Oszustwo nie polega na tym, że ktoś świadomie chce kogoś okłamać.

Nie chodzi o moralne oszustwo. Nie chodzi o kłamstwo wobec drugiego Człowieka.

Chodzi o oszustwo energetyczne wobec własnego ciała.

Wkładasz do ust pastę.

Ciało odbiera informację.

Wątroba przygotowuje podłoże.

Organizm rozpoznaje: będzie fluor, będzie cynk, będą określone składniki, będzie określona Energia.

A potem człowiek to wypluwa.

Ciało dostało informację, że coś zostanie dostarczone, ale ta dostawa nie następuje.

Wątroba mogła już uruchomić proces. Mogła przygotować miejsce. Mogła wypchnąć z siebie pewne jakości, bo spodziewała się świeżej dostawy.

A człowiek mówi ciału jedno, a robi drugie. I nawet o tym nie wie.

To jest właśnie oszustwo.
Nie w materii.
W Energii.

Nie chodzi o fizyczny fluor

Tu trzeba zatrzymać się bardzo mocno.

Nie chodzi o prostą narrację: „fluor jest zły”.

Nie chodzi też o to, żeby powtarzać, że samo mycie zębów pastą z fluorem zwapnia szyszynkę.

To byłoby zbyt płytkie.

W naszym rozumieniu problem jest głębiej.

Ciało nie potrzebuje fizycznego fluoru jako martwej substancji podanej z zewnątrz w przypadkowej formie. Ciało potrzebuje jakości, którą potrafi przyjąć, przetworzyć i rozpoznać w swoim porządku.

Fluor jako pierwiastek nie jest wrogiem.

Każdy pierwiastek ma swoją funkcję.

Każdy pierwiastek ma swoją Energię.

Każdy pierwiastek ma swoje miejsce.

Również fluor. Również cynk. Również aluminium.

W naszym duchowo-energetycznym rozumieniu chodzi o jakość danego pierwiastka, o jego informację i o to, czy organizm może ją przyjąć w formie zgodnej ze swoim porządkiem.

Problem zaczyna się wtedy, kiedy Człowiek myśli wyłącznie materialnie.

Kiedy uważa, że jeśli coś ma nazwę w składzie produktu, to znaczy, że rozumie, co dzieje się w jego ciele.

A przecież ciało nie działa tylko przez skład chemiczny. Ciało działa przez informację, przez Energię, przez emocję i przez subtelny porządek, którego nie widzą oczy.

Wątroba wie wcześniej niż rozum

Rozumek człowieka myśli:

Myję zęby. Wypluwam. Koniec tematu.

Ale ciało nie działa tak prosto.

Ciało już zareagowało. Wątroba już dostała informację. Organizm już rozpoczął odpowiedź.

Ile razy dziennie robimy coś podobnego wobec własnego ciała?

Ile razy wkładamy coś do ust, na skórę, do głowy, do emocji, do własnego pola, nie rozumiejąc, jaką informację właśnie wysyłamy?

Ile razy ciało przygotowuje się na coś, czego później nie dostaje?

Ile razy Energia zostaje poruszona, a my nawet tego nie zauważamy?

Dlaczego tak mało znamy siebie?

Bo próbujemy poznać Człowieka wyłącznie przez pięć zmysłów.

Patrzymy na ciało jak na mechanizm. Na wątrobę jak na filtr. Na pastę jak na produkt. Na fluor jak na hasło. Na cynk jak na składnik. Na aluminium jak na problem.

A Człowiek jest dużo głębszy. Człowiek jest istotą energetyczną. Fizyczność jest tylko jednym poziomem.

To, że coś można zobaczyć, zważyć albo opisać, nie znaczy, że poznaliśmy całość.

Kiedy kochasz, ciało może zareagować szybkim biciem serca. Ale to nie szybkie bicie serca jest Miłością. Ono jest skutkiem. Miłość jest głębiej.

Prawda zaczyna się w Energii.
W emocji.
W informacji, którą ciało odbiera, zanim rozumek zdąży cokolwiek nazwać.

To nie jest tekst o paście

Pasta do zębów jest tylko przykładem.

Bardzo prostym. Bardzo codziennym. Dlatego tak mocnym.

Bo pokazuje nam, że możemy nie rozumieć siebie nawet przy umywalce.

Możemy codziennie wykonywać czynność, która wydaje się banalna, a jednocześnie nie mieć pojęcia, co dzieje się w naszym ciele, w wątrobie, w Energii i emocjach.

Nie chodzi o strach. Nie chodzi o zakazy. Nie chodzi o kolejną wojnę z pastą, fluorem, cynkiem czy aluminium.

Chodzi o przebudzenie świadomości.

Czy ja naprawdę znam siebie jako Człowieka?

Nie jako ciało opisane przez pięć zmysłów. Nie jako użytkownika produktów. Nie jako kogoś, kto powtarza narrację świata zewnętrznego.

Ale jako istotę stworzoną z Energii, emocji, Duszy i godności.

Najważniejsze pytanie

Być może największym problemem nie jest to, jakiej pasty używasz.

Być może największym problemem jest to, że nie czujesz, co robisz własnemu ciału.

Nie czujesz, kiedy ciało dostaje informację. Nie czujesz, kiedy wątroba odpowiada. Nie czujesz, kiedy Energia się porusza. Nie czujesz, kiedy emocja pokazuje, że coś zostało zaburzone.

A kiedy Człowiek nie czuje siebie, zaczyna wierzyć każdej narracji z zewnątrz.

Jednej albo drugiej. Oficjalnej albo alternatywnej. Materialnej albo „foliarskiej”.

A przecież nie chodzi o to, żeby zamienić jedną cudzą narrację na drugą.

Chodzi o to, żeby wrócić do siebie. Do czucia. Do obserwacji. Do relacji z własnym ciałem.

Ciało jest żywą przestrzenią Energii.

Zakończenie

Człowiek nie jest tylko materią.

Człowiek jest Energią. Człowiek jest emocją. Człowiek jest istotą stworzoną z godnością.

I jeśli chcemy naprawdę wrócić do siebie, musimy przestać patrzeć na siebie wyłącznie przez pryzmat pięciu zmysłów.

Musimy zacząć pytać głębiej.

Co czuje moje ciało?

Co odbiera moja wątroba?

Jaką informację wysyłam do organizmu?

Jaką Energię przyjmuję?

Jaką obietnicę składam własnemu ciału?

I czy ją dopełniam?

Bo może właśnie tam, gdzie rozumek mówi: „to tylko mycie zębów”, Dusza mówi:

zobacz, jak mało jeszcze siebie znasz.

Ten tekst jest refleksją duchową i energetyczną Medycyny Duszy. Nie jest poradą medyczną ani zaleceniem leczenia. Jeśli podejmujesz decyzje dotyczące zdrowia, rób to odpowiedzialnie i korzystaj również z właściwego wsparcia specjalistów.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewijanie do góry
0