Co zabiera Ci Miłość ?

Medycyna Duszy - baner bloga
Medycyna Duszy · Człowiek w Drodze · Miłość bezwarunkowa

Problem zabiera Ci Miłość

Wejdź powyżej tego, co próbuje ściągnąć Cię w dół

Złość. Wątroba. Problem.

Miłość. Dusza Fizyczności.

Człowiek bardzo często myśli, że problemem jest świat.

Ktoś zachował się inaczej, niż oczekiwaliśmy. Coś nas dotknęło. Coś nas sprowokowało. Coś wyprowadziło nas z równowagi.

I wtedy dzieje się coś bardzo ważnego.

Nasza uwaga schodzi w problem.

A kiedy schodzimy w problem, bardzo często oddajemy mu coś znacznie cenniejszego niż chwilowy spokój.

Oddajemy mu Miłość.

Wejdź powyżej

„Wejdź powyżej problemu” nie oznacza: udawaj, że nic się nie stało.

Nie oznacza też tłumienia emocji, obojętności ani duchowego udawania.

Wejść powyżej oznacza zobaczyć, że jest coś ważniejszego niż problem.

Tym czymś jest Miłość.

Problem może irytować. Może prowokować. Może próbować zabrać spokój.

Ale w każdym takim momencie pojawia się pytanie:

czy ten problem naprawdę jest ważniejszy niż moja Miłość?

Czy wybierasz Miłość, czy problem?

W momencie napięcia człowiek ma bardzo prosty wybór.

Może wejść w problem albo może zostać przy Miłości.

Może karmić złość albo może ochronić środowisko dla swojej Duszy Fizyczności.

Wątroba, złość, Dusza Fizyczności i Miłość są ze sobą połączone. Jeżeli oddajemy się irytacji, agresji i napięciu, Energia schodzi w dół. Jeżeli utrzymujemy Miłość, tworzymy w sobie zupełnie inne środowisko.

To nie znaczy, że problem znika.

To znaczy, że problem przestaje rządzić Człowiekiem.

Dlaczego właśnie Miłość bezwarunkowa?

Bo dopóki świat zewnętrzny decyduje o tym, czy jesteśmy spokojni, wartościowi i kochani, dopóty każdy problem może nami poruszyć.

Wtedy sąsiad, partner, dziecko, praca, pieniądze, czyjeś słowo albo czyjaś reakcja stają się siłą, która gra, a my tańczymy.

Miłość bezwarunkowa zaczyna się wtedy, kiedy Człowiek przestaje oddawać światu zewnętrznemu władzę nad swoim wnętrzem.

To nie jest emocja zależna od tego, czy ktoś nas pochwali, zrozumie albo spełni nasze oczekiwania.

To stan powstający z relacji z samym sobą, z Sercem, z Duszą i z Duszą Fizyczności.

Kiedy ten stan staje się naszym środowiskiem, świat nadal istnieje, ale przestaje nami kręcić.

Widzimy, co się dzieje, ale nie musimy już za każdym razem tracić Miłości, spokoju i kontaktu ze sobą.

Bo nasza wartość nie jest wtedy pożyczona od świata.

Jest odczuwana wewnątrz.

Kluczem jest Miłość bezwarunkowa

Miłość bezwarunkowa nie polega na tym, że robisz coś dla kogoś bezwarunkowo.

Nie jest akcją. Nie jest poświęceniem. Nie jest deklaracją.

Miłość bezwarunkowa to stan, w którym przebywasz.

To przestrzeń, w której świat przestaje Tobą kręcić.

Nie ma opinii innych ludzi. Nie ma oczekiwań. Nie ma udowadniania. Nie ma walki o uwagę.

Jesteś Ty i Miłość.

Dopiero kiedy człowiek staje się posiadaczem tego stanu, może naprawdę emanować nią na innych.

Nie dlatego, że próbuje być dobry.

Ale dlatego, że sam jest w Miłości.

Świat gra, a Ty tańczysz

Jeśli świat się w Tobie nie zatrzymał, tańczysz tak, jak Ci zagrają.

Ktoś pochwali – rośniesz. Ktoś skrytykuje – opadasz. Ktoś spełni oczekiwania – kochasz. Ktoś nie spełni oczekiwań – tracisz Miłość.

I wtedy nie jesteś wolny.

„Oni grają, ty tańczysz.”

A przecież nie o to chodzi, żeby całe życie tańczyć w rytm świata zewnętrznego.

Chodzi o to, żeby zacząć tańczyć w rytm Duszy Fizyczności.

Bo kiedy świat zewnętrzny przestaje być Twoim centrum, nie musisz już reagować na każdy dźwięk, każdy gest i każde słowo.

Możesz widzieć. Możesz czuć. Możesz rozumieć.

Ale nie musisz oddawać temu swojej Miłości.

Nie krzywdź siebie

Najprostsza praktyka brzmi:

utrzymaj Miłość do siebie.

Nie idealnie. Nie na zawsze. Zacznij od jednego dnia.

Jeżeli coś wyprowadziło Cię z Miłości, zobacz to. Nie rób z tego kolejnego problemu. Nie dokładaj sobie winy.

Po prostu następnego dnia spróbuj dłużej.

Bo wszystko, co wyprowadza Cię z równowagi, kosztuje Cię Miłość.

A Miłość do siebie zaczyna się bardzo prosto:

przestań siebie krzywdzić.

Nie karm problemu, jeśli zabiera Ci Miłość.

Nie karm złości, jeśli niszczy Twoje ciało.

Nie karm świata zewnętrznego, jeśli przez niego tracisz kontakt ze sobą.

Esencja

Nie chodzi o to, żeby świat był spokojny.

Chodzi o to, żebyś Ty nie tracił Miłości za każdym razem, kiedy świat jest niespokojny.

Nie chodzi o to, żeby problem zniknął.

Chodzi o to, żeby problem nie był ważniejszy niż Miłość.

Nie chodzi o to, żeby uciec od życia.

Chodzi o to, żeby wejść powyżej tego, co próbuje ściągnąć Cię w dół.

Bo tam, gdzie człowiek traci Miłość, zaczyna się destrukcja.

A tam, gdzie człowiek utrzymuje Miłość, Dusza Fizyczności dostaje środowisko, w którym może działać.

PS od Magdaleny

Posłuchaj tego fragmentu spokojnie. Nie jak kolejnej audycji, ale jak praktyki.

Nie chodzi o to, żeby tylko usłyszeć: „wejdź powyżej problemu” i zrozumieć to w głowie. Chodzi o to, żeby podczas słuchania sprawdzić w sobie, gdzie jeszcze świat zewnętrzny Tobą kręci. Gdzie czyjeś słowo, zachowanie, brak uwagi albo niespełnione oczekiwanie odbiera Ci Miłość.

Zatrzymaj się przy tym, co Cię poruszy. Nie oceniaj siebie. Po prostu zobacz.

Ten fragment może stać się lustrem – nie teorią. Może pomóc Ci odnaleźć w sobie miejsca, w których nadal wybierasz problem zamiast Miłości.

Nie słuchaj tylko po to, żeby wiedzieć i odstawić to na półkę jak kolejną książkę. Posłuchaj tak, żeby ten wykład stał się realną praktyką zrozumienia siebie. Wróć do niego nawet kilka razy – za każdym razem możesz zobaczyć w sobie coś głębiej.

Magdalena
Człowiek w Drodze

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewijanie do góry
0